Ostatnie wpisy
Zakładki:
Dobre,smaczne -sprawdzone
Herbatkowi Goście
Smacznie i wesoło
|
Opowieści dziwnej treści z herbatką w tle
sobota, 18 czerwca 2011
wtorek, 31 maja 2011
HERBATA HERBACIE NIERÓWNA
Rynek herbat w Polsce rozwija się wprawdzie powoli i napotyka na wiele przeszkód związanych przede wszystkim z mentalnością Polaków i brakiem kultury raczenia się naparem, jednak robiąc zakupy w dobrych herbaciarniach, warto wiedzieć co kupujemy i czym to jeść.
Dziś zatem mała ściąga ze skrótów, które zawierają klasyfikację obejmującą wygląd i rodzaj liści. Mały haczyk to cyfra 1, która pojawiając się za literami określającymi stopień gradacji , pozwala stwierdzić iż jest to herbata o najlepszej jakości. HERBATY O CAŁYCH - PEŁNYCH LIŚCIACH FOP - Flowery Orange Pekoe - jest to herbata zrobiona z pierwszego liścia pędu i końcowego pączka. Są w niej młode, miękkie, delikatne listki i tipsy. GFOP - Golden Flowery Orange Pekoe - jest to herbata ze 'złotymi tipsami' , czyli koniuszkami złocistożółtych pączków. TGFOP - Tippy Golden Flowery Orange Pekoe - jest to herbata zawierająca duże ilości złotych tipsów. FTGFOP - Finest Tippy Golden Flowery Orange Pekoe - jest to FOP o bardzo wysokiej jakości. SFTGFOP - Special Finest Tippy Golden Flowery Orange Pekoe - najwyższej jakości FOP. OP - Orange Pekoe - jest to herbata o długich, spiczastych liściach, większych od FOP, rzadko zawiera tipsy. P - Pekoe - herbata z krótszych, mniej delikatnych liściach niż OP. FP - Flowery Pekoe - liście te zwijane są w kulki. PS - Pekoe Souchong - zawierają krótsze i twardsze liście niż P. S - Souchong - herbata o dużych liściach, które zwija się podłużnie otrzymując nierówne kawałki. Często są to herbaty chińskie "dymne". ![]() HERBATY O LIŚCIACH ŁAMANYCH W przypadku herbat łamanych do określenia dodajemy literę B - Broken (łamane), tu także dodaje się cyfrę "1" w przypadku herbat wysokiej jakości; GFBOP - Golden Flowery Broken Orange Pekoe GBOP - Golden Broken Orange Pekoe TGBOP - Tippy Golden Broken Orange Pekoe, TGFBOP - Tippy Golden Flowery Broken Orange Pekoe, FBOP - Flowery Broken Orange Pekoe, BOP - Broken Orange Pekoe, BP - Broken Pekoe, BPS - Broken Pekoe Souchong.
wtorek, 24 maja 2011
PRZYWITAJ GOŚCIA HERBATĄ
Historia picia herbaty w
Chinach sięga czterech tysięcy
lat. Herbata jest niezbędnym
napojem w codziennym życiu
Chińczyków. Mówi się, że
paliwo, ryż, olej jadalny, sól,
sos sojowy, ocet i herbata
zostały włączone w 7 ważnych
sprawach. Częstowanie gości
herbatą jest zwyczajem Chińczyków.
Podczas wizyty gości w domu
gospodarz natychmiast częstował
ich pachnącą herbatą i
rozmawiał na różne tamaty.
Rozmowa ta przebiegała w
lekkiej i przyjemnej
atmosferze.
Według legendy, w 280 roku
naszej ery, w południowej części
Chin istniało królesto Wu.
Podczas przyjęcia na cześć
madarynów, cesarz lubił
podawać im wódkę. Jednemu z
mandarynów, który nazywał
się Wei Zhao i nie umiał pić
wódki, cesarz pozwolił spożywać
herbatę. Od tej pory
intelektualiści częstowali
gości herbatą. W czasie
dynastii Tang, picie herbaty
stało się obyczajem
zwyczajnych ludzi. Zwyczaje te
zostały powiązane z
buddyzmem. Według legendy, w
latach 713-741 n.e., mnichowie
w świątyniach po długotrwałej
kontemplacji lubili wyspać się
i zjeść. Starsi mnisi znaleźli
metodę picia herbaty, która
zaburzała system nerwowy mózgu.
Potem metoda ta cieszyła się
popularnością w różnych
miejscowościach. Jednocześnie
w domach bogatych rodzin w
czasie dynastii Tang zakładano
specjalny pokój przeznaczony
do czytania książek,
gotowania herbaty oraz jej
picia, który nazywał się
„pokojem herbacianym”. W
780 roku podczas panowania
dynastii Tang, znawca herbaty
Lu Yu uogólnił doświadczenia
w zakresie uprawy herbaty, jej
obróbki i picia. Napisał
pierwszą w Chinach książkę
o herbacie zatytułowaną „Chajing”
/cha- herbata, jing-doświadczenia/. ![]() W okresie dynastii Song cesarz Son Huiyhong wydał na cześć madarynów przyjęcie herbaciane, na którym osobiście gotował herbatę. W rezydencji cesarskiej dynastii Qin herbata była używana nie tylko na przyjęciach. Częstowano nią także szefów misji dyplomatycznej obcych państw. Obecnie z okazji ważnych świąt, nowego roku, święta wiosny, niektóre organy rządowe i społeczności zapraszają do wspólnego picia herbaty, a podczas spotkania prowadzone są różne rozmowy. W Chinach spożywanie herbaty przekształciło się już w specjalną kulturę. Ludzie traktowali sporządzenie herbaty i jej picie jako sztukę. Od dawien dawna w Chinach działały w różnych miejscowościach różnorodne herbaciarnie. Na ulicy Qiangmen w Pekinie działa specjalna herbaciania, gdzie klienci mogą pić herbatę, spróbować ciastka i obejrzeć program artystyczny. W południowej części Chin działają herbaciarnie i altanki picia herbaty, które często położone są w pięknej i malowniczej okolicy. materiały żródłowe : cri.cn
piątek, 13 maja 2011
DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ HERBATKOWYCH
10 przykazań przygotowania Herbaty![]()
czwartek, 12 maja 2011
SIEDEM FILIŻANEK HERBATY
Na dobry początek krótkie wprowadzonko do herbacianego królestwa. Dziś krótko i treściwie.
Chiński rytuał picia 7 filiżanek herbaty: Pierwsza jest źródłem smaku w ustach, Druga łagodzi poczucie osamotnienia, Trzecia budzi uczucie radości, Czwarta jest eliksirem na smutki, Piąta oczyszcza ciało, Szósta jest źródłem nieśmiertelnego geniuszu, Siódma sprawia że pijący doznaje wrażenia lotu...
środa, 11 maja 2011
HERBATKOWO POWRACA
W końcu nadszedł ten czas. Zmuszony przez herbacianych fanatyków i trochę ze wstydu za brak aktualizacji, powracam.Korzystając z sytuacji, chciałbym podziękować czytelnikom za miłe słowa oraz codzienne odwiedziny,pomimo braku nowych notek. Proszę zatem o sugestie, prośby, propozycję tematów. Odpowiem na wszystkie pytania i postaram się spełnić wszystkie Wasze herbaciane życzenia. Herbatkowo wraca pełną parą.Zainteresowanych współpracą, reklamą i wspólnym tworzeniem jak zwykle gorąco zapraszam. ![]()
czwartek, 23 sierpnia 2007
YERBA MATE
Mija ten czas niesamowicie. Czas który poświęcam innym powoduje "przeciągi" w herbatkowym blogu. Bądżmy jednak dobrej nadziei, postaram się przestrzegac w miarę regularnych wpisów ku Waszej drodzy czytelnicy uciesze. Zawsze kusił mnie temat Yerba mate. Kusił z dwóch względów. Po pierwsze nigdy nie było mi dane delektować się tym trunkiem we właściwy sobie sposób. Po drugie znany skądinąd polski podróżnik Wojtek WC kwadrans Cejrowski, gdziekolwiek by się nie pojawił , zawsze miał przy sobie termosik wraz z dziwnym naczynkiem z rurką i naparem. Czym więc jest ów tajemniczy, nieznany napój. Pierwsza wzmianka w kronikach hiszpańskich pochodzi z 1537 roku i opisuje sporządzany przez tubylców w regionie Guayrá napój pity w małej tykwie przez owiniętą tkaniną rurkę z trzciny tacuapí. Hiszpanie nazwali ten napój yerba mate. Po hiszpańsku „yerba” czy „hierba” to po prostu zioło lub trawa. Słowo „mate” wywodzi się najprawdopodobniej z języka keczua, w którym „matí” oznacza tykwę.Początkowo Hiszpanie byli przeciwni nieznanej używce. W 1596 roku gubernator Asunción Arias de Saavedra wydał dekret zakazujący spożywania mate. Stopniowo jednak — dzięki poparciu jezuitów, którzy widzieli w mate dobrą alternatywę wobec alkoholu, głównie chichy i guarapo — mate zyskała na znaczeniu. To właśnie jezuici opanowali sztukę sadzenia ostrokrzewu paragwajskiego (ok. 1670 roku) i założyli pierwsze uprawy w okolicach wiosek i redukcji misyjnych. Produkowana przez nich yerba była używana nie tylko na terenie dzisiejszej Argentyny, Paragwaju i Urugwaju, ale również wywożona do wicekrólestwa Peru i kapitanii generalnej Chile. Jezuici szybko zrozumieli, że po pierwsze, dzięki yerbie robotnicy guaraní pracowali dłużej i wydajniej, a po drugie uprawa ostrokrzewu może stać się dobrym źródłem dochodów. Zakon sprawował niemal wyłączną kontrolę nad produkcją yerba mate do czasu likwidacji redukcji w 1768 roku.W połowie XX wieku w prowincji Misiones mieszkało 40 tysięcy kolonistów, z czego 25% uprawiało ostrokrzew paragwajski. W tej grupie było wielu Polaków, którzy dotarli do Argentyny w pierwszej fali emigracji za chlebem i razem z kolonistami z Ukrainy zostali osiedleni w prowincji Misiones, głównie w dwóch ośrodkach: Apóstoles (założone w 1897 roku) i Azara (1901). Brali oni aktywny udział w rozwoju upraw yerba mate. Jednym z nich był Julian Szychowski, założyciel gospodarstwa La Cachuera, produkującego bardzo popularną dziś markę Amanda. Jego syn włożył tak duży wkład w rozwój przemysłu yerba mate, że w 1985 roku został pośmiertnie odznaczony orderem Yerba Mate, nadawanym przez Ministerstwo Rolnictwa.
Jak przygotować dobry napar? 1. Naczynko mate należy wypełnić w ok 60%-75% objętości yerbą. 4. W korku trzecim - jak już opisano - obracamy naczynko, ale lekko - trzymając w dłoni - przechylamy je. Ten przechył powoduje, że w yerbie robi się droba szczelinka (coś w rodzaju dołka, zagłębienia) . W to zagłębienie będzie włożona później bombilla. 6. Umieszczamy bombille w miejscu gdzie yerby jest najmniej (czyli w tej wcześniej uformowanej szczelince). Nalezy pamiętać, aby nie mieszać yerby bombillą. Można bardzo delikatnie poruszyć naczynkiem, tak aby yerba przykryła nieco bombille. Napar z Yerba mate ma właściwości pobudzające, likwiduje uczucie głodu i zmęczenie. Ma korzystny wpływ na działanie całego układu nerwowego oraz mięśni. Wpływa na poprawę koncentracji umysłu, poprawia perystaltykę jelit .Jest bogatym źródłem witamin i mikroelementów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Zawiera m.in. witaminy A, B1, B2, C, E. Ponieważ likwiduje uczucie głodu, może być stosowany w kuracjach odchudzających. Porady praktyczne : Gdzie kupić: 1) Praktyczny 4-elementowy zestaw do yerba mate z termosem. 2) Yerba Mate Argentyna ,Paragwaj 3) Co są warte? Z tym pytaniem pozostawiam już Was , kochani herbaciarze.
czwartek, 21 czerwca 2007
SONDĘ CZAS ZAKOŃCZYĆ
Witam !!! Dziś sprawa iście techniczna ..... Chciałbym wszystkim Czytelnikom podziękować za udział w sondzie na temat Waszej ulubionej herbaty.
Jak widac na załączonym obrazku królową herbat wśród odwiedzającyh tego bloga jest bezkonkurencyjna ZIELONA. Cieszę się z tego niezmiernie bo wszak o niej przede wszystkim jest ta stronka.
553 głosująym jeszcze raz dziękuję i jak zwykle zapraszam do lektury. Zapraszam serdecznie i czekam na WASZE opinie.....
wtorek, 12 czerwca 2007
ŚWIĘTY NAPÓJ
Witam !!!! Bez zbędnych wstępów przechodzimy do rzeczy. Acerola (Malphigia glabra) nazywana dziką wiśnią jest jednym z najbogatszych źródeł witaminy C. W 100 gramach jej owoców znajduje się aż 1700 mg kwasu askorbinowego. Dla porównania: taka sama ilość czarnej porzeczki zawiera 177 mg, a owoców kiwi 71 mg czystej witaminy C. Niepojęte jest jak łatwo udaje się przemilczeć fakt istnienie tak dobrego źródła witaminy C jakim jestowoc wiśni Aceroli.Oficjalnie uważa się, że dzienne zapotrzebowanie na witaminę C wynosi 60mg. Według badacza witamin Linusa Paulinga, dwukrotnego laureata nagrody Nobla to kompletne nieporozumienie. Stwierdził on, że taka ilość może wystarczyć by jedynie zapobiec szkorbutowi. Nadmiar witaminy C samoczynnie wydalany jest z organizmu i nie można tutaj mówić o jakimkolwiek przedawkowaniu w przypadku naturalnej witaminy C.1g proszku Acerola = 225 mg witaminy C co stanowi 375% zalecanej dziennej dawkiOferowany produkt jest wytwarzany z owoców wiśni Aceroli rodzonych przez krzew zwany drzewkiem wiśniowym Antylii, osiągającym 3 metry wysokościz owocami od koloru żółto pomarańczowego po czerwony.
Indiańska mieszanka ziół leczniczych mimo wielu świadectw wyleczenia przez wiele lat była dyskryminowana przez oficjalną medycynę. Skuteczne lekarstwo na raka, które przez ponad 70 lat wyleczyło tysiące osób, nadal nie jest uważane za oficjalny lek. Dzięki uporowi i konsekwencji kanadyjskiej pielęgniarki i reporterki oraz amerykańskiego lekarza możemy dziś zaoferować mieszankę, która ostatecznie przyjęła nazwę Canadian Essence. Zwana przez Indian "świętym napojem". Receptura została rozpowszechniona przez kanadyjską pielęgniarkę Rene Caisse. Pracowała ona pod koniec lat trzydziestych ubiegłego wieku w kanadyjskim szpitalu Haileybury z chorymi na raka. Poznała tam staruszkę z dziwnie zbliznowaconą piersią. Kobieta opowiedziała jej, że dwadzieścia lat wcześniej chorowała na raka piersi. Mieszkała wówczas na terenie Indian Ojibwa i przyjaźniła się z ich szamanem. Zaproponował jej leczniczy napój ziołowy. Jednak nie zgodziła się i poddała amputacji piersi. Ponieważ mimo operacji nie wyzdrowiała, przyjęła propozycję indiańskiego szamana. Piła herbatę dwa razy dziennie i po roku zupełnie wyleczyła się z raka. Kanadyjska pielęgniarka poświęciła resztę życia na leczenie beznadziejnie chorych indiańskim specyfikiem. Podawano go wówczas w formie zastrzyku. Spotykała się z ostrą krytyką środowiska lekarskiego, ale również z wieloma pozytywnymi opiniami. Lekarze przysyłali do niej chorych, którym nie pomagała medycyna, a po jakimś czasie dziękowali jej za determinację i ich wyleczenie. Herbata była coraz bardziej znana, także poza Kanadą Nosiła nazwę Essiac - odwrotność nazwiska pielęgniarki. Największą nagrodą za jej poświęcenie było uratowanie własnej matki chorej na raka, której lekarze nie mogli pomóc. Ziołowa mieszanka przedłużyła jej życie o 18 lat. W 1959 roku Essiacem zainteresował się amerykański lekarz, powiernik J. Kennedy'ego, Charles Armao Brusch. Namówił 70-letnią wówczas Rene Caisse do przyjazdu do Cambridge, gdzie wspólnie pracowali nad ulepszeniem mieszanki oraz przystosowaniem jej do przyjmowania doustnego. I tak powstała herbata, która zyskała sławę na całym świecie dzięki kanadyjskiej reporterce radiowej Elaine Alexander. Pierwsza audycja na ten temat została wyemitowana w 1984 roku.
Trzeba również zauważyć jaki jest szczegółowy skład i jak poszczególne składniki działają. Jak działają poszczególne zioła?
Mieszanka tych 8 roślin wspomaga ich wzajemne oddziaływanie dając potężną siłę leczenia. Najistotniejszą właściwością mieszanki jest odtruwanie i oczyszczanie organizmu. C.D.N
poniedziałek, 11 czerwca 2007
ZACZYNAMY
Witam po bardzo długiej "rodzinnej" przerwie. Cieszy mnie fakt iż mimo niebytu dostawałem maile z pytaniami i różnego rodzaju sugestiami. Bywały też oczywiście typowo prywatne wypowiedzi od przyjaciół, których dzięki prowadzonemu blogowi poznałem. Wracam i wydaje mi się, że świeżość spowodowana prawie roczną przerwą pozwoli stworzyć małe arcydziełko dla maniaków herbacianego smaczku.Jak zwykle czekam na Wasze sugestie oraz sprostowania, choć zawsze przyznając się do błędów tłumaczyłem że nie jest to blog wszechwiedzącego.
Już jutro coś dla kochających swoje zdrowie wpisik dotyczący napoju zwanego przez Indian "świętym napojem".
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||