Opowieści dziwnej treści z herbatką w tle
RSS
wtorek, 17 stycznia 2006
Biała Piwona

Strasznie ucieka nam między palcami życie. Codzienność, gonitwa - szlag nas trafia, że to tak wszystko pędzi w nieznane. Nawet bloga niektórym nie chce się na bieżąco aktualizować. Wstyd się przyznać ale mnie przydarza się to ostatnio całkiem często. Za co gorąco przepraszam.

Dzisiejszy temat dotyczy herbaty białej. Konkretnie opisze wam Pai Mu Tan - chińską białą herbatę produkowaną w niewielkich ilościach w południowo-wschodniej części prowincji Fujian oraz na plantacjach prowincji Fu-kien. Herbata owa jest rzadko spotykaną białą herbata, produkowaną z bardzo małych pączków i listków zbieranych wczesną wiosną, zanim się otworzą. Daje jasny, klarowny napar o świeżym aromacie i gładkim, aksamitnym smaku. Nie ma również goryczki niektórych zielonych odmian. Jeżeli przyjdzie Wam ochota na degustację to pamietajcie o jednym. Parzyć 7 min przy temperaturze  85°C. Jako ciekawostatkę mogę przytoczyc nazwę , która przylgnęła do Pai Mu Tan - " Biała Piwonia"

                        na foto: liście pai Pai Mu Tan

Herbata nie jest jakimś wymyślnym specjałem więc możecie ją kupić w waszej ulubionej herbaciarni lub w internecie. Cena kształtuje sie w zależności od sposobu pakowania oraz lokalizacji sklepów między 13 a 20 zł.

Miłej degustacji.

Tomek.

10:38, wyborca2
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 02 stycznia 2006
SKACOWANIE PRZY DZBANIE

Sylwek za nami. Laliśmy w nasze gardła hektolitry wysokoprocentowych trunków zapominając o tym , że nazajutrz czeka nas syndrom dnia następnęgo. A co wspólnego z kacykiem ma nasza ulubiona zielona herbatka. Ano dużo. Zielona herbata już od wieków stosowana jest w Chinach i Japonii jako sprawdzony środek łagodzący objawy "syndromu dnia następnego". Co więcej - udowodniono, że jest przydatna nie tylko przy zatruciach alkoholowych, ale też narkotycznych ( w Chinach stosowano ją jako środek łagodzący skutki nadużywania opium).

Zielona herbata pozwala uzupełnić niedobór witaminy C w ludzkim organizmie, spowodowany m.in. spożyciem alkoholu. Tanina i inne związki regulujące trawienie i przemianę materii skutecznie łagodzą bóle żołądka i inne związane z nim nieprzyjemne dolegliwości. Moczopędne właściwości zielonej herbaty pozwalają szybko pozbyć się z organizmu wszystkich niepożądanych substancji. Dzięki temu szybko pozbędziemy się wrażenia ogólnego rozbicia organizmu - uczucia towarzyszącego kacowi. Zlikwiduje to też dręczący ból zatrutych alkoholem mięśni. Odprężające właściwości zielonej herbaty i pobudzające działanie zawartej w niej kofeiny oddalą od nas inne uciążliwe dolegliwości, np. ból głowy i suchość w ustach.

14:01, wyborca2
Link Komentarze (2) »
środa, 07 grudnia 2005
HERBACIANE ZAGADKI

Dziś o skrótach herbacianych , które znajdziecie w szczególności na opakowaniach herbat rodem z Anglii ale nie tylko. Skróty są niezrozumiałe nie tylko dla laika, ja też musiałem pogłówkować co nieco biorąc pod uwagę iż sprzedawcy w herbaciarniach znają zazwyczaj podział na kraje pochodzenia i "kolor" naparu. Herbaty nie są klasyfikowane według gatunku i smaku, ale według wyglądu liści oraz momentu, w jakim zostały zerwane. Istotną rzeczą jest też, z jakiego kraju pochodzi herbata a nawet z jakiej jego części.

I tak :

(P)Pekoe  - liście Herbata z liści krótkich i grubszych od OP.

(PS)Pekoe Souchong  - liście typu Souchong Gatunek herbaty pochodzący z prowincji Souchong w Chinach. Jej liście są grubo zwijane i bardzo mięsiste; krótsze i grubsze od liści herbat Pekoe.


(OP)Orange Pekoe  pomarańczowe liście To herbata z długich i cienkich listkach, większych od FOP, zbieranych w momencie, kiedy pąk właśnie się rozwinął. W OP rzadko znajduje się tipsy.


(FP)Flowery Pekoe  - liście w rozkwicie Ten gatunek robiony jest z liści zwijanych w kłębek.

(FOP)Flowery Orange Pekoe  - kwitnące pomarańczowe liście Na FOP składają się listki cienkie i miękkie, dobrze zwinięte, z koniuszkami pączków liści, tzw. tips, które stanowią gwarancję jakości. To herbata z najlepszych, dużych liści.

(GFOP) Golden Flowery Orange Pekoe - złote kwitnące pomarańczowe liście Herbata FOP z dodatkiem golden tips, czyli złotych pączków, których koniuszki mają złocisto-żółte zabarwienie.

(TGFOP)Tippy Golden Flowery Orange Pekoe  - koniuszki złoto kwitnących pomarańczowych liści Herbata FOP z dużym dodatkiem pąków liści, wyśmienitej jakości

(SFTGFOP) Special Finest Tippy Golden Flowery Orange Pekoe wyjątkowo wyszukane koniuszki pąków złotych liści Herbata FOP z bardzo pokaźnym dodatkiem pąków liści, najlepszy gatunek wśród herbat


(S)Souchong  - tzn typu Souchong Grubo zwijane wzdłuż liście, o nieregularnym kształcie, długie suszenie nadaje jej charakterystyczny "wędzony" posmak.

BROKEN herbaty o listkach kruszonych tzw. Broken sklasyfikowane są w następującej kolejności: Golden Flowery Broken Orange Pekoe (GFBOP), Golden Broken Orange Pekoe (GBOP), Tippy Golden Broken Orange Pekoe (TGBOP), Tippy Golden Flowery Broken Orange Pekoe (TGFBOP), Flowery Broken Orange Pekoe (FBOP), Broken Orange Pekoe (BOP), Broken Pekoe (BP), Broken Pekoe Souchong (BPS)

FANNINGS I DUST Wykorzystywane do produkcji herbaty w torebkach również podlegają powszechnej klasyfikacji. Jeśli są lepszej jakości, przed określeniem ich klasy stawiana jest cyfra 1. Fannings i Dust są sklasyfikowane w następującej kolejności: Orange Fannings (OF), Broken Orange Pekoe Fannings (BOPF), Pekoe Fannings (PF), Broken Pekoe Fannings (BPF), Pekoe Dust Red Dust (PDRD), Fine Dust (FD), Golden Dust (GD), Super Red Dust (SRD), Super Fine Dust (SFD), Broken Mixed Fannings (BMF).

Smacznej degustacji i miłego zaglądania w pudełkowe zagadki.   

                     

13:35, wyborca2
Link Komentarze (11) »
piątek, 02 grudnia 2005
HERBACIANE POZYCJE

Piąteczek. Przed nami weekend więc chciałbym zarazic Was miłą, dobrą i zarazem fachową literaturom. Mam na myśli pozycje książkowe traktujące o herbacie jako takiej ale nie tylko.Poznacie dzięki nim egzotyczne miejsca , nietypowe kultury picia herbaty,legendy,walory zdrowotne oraz szereg rozmaitości związanych z tym "boskim" naparem. Oczywiście nie jestem w stanie podać wszystkich tytułów ale wskażę te do których zajrzałem i wydają mi się czymś nad czym można usiąść i poświęcić drogocenny czas.


Gilles Brochard 
Herbaty Świata

wydawnictwo: Twój Styl, Październik 2004
liczba stron: 120

Wędrując po stronach tej książki poznamy legendy o powstaniu herbaty, rytuały jej parzenia obowiązujące w poszczególnych krajach oraz bogactwo różnorodnych gatunków. Autor przedstawia także egzotyczne i klasyczne przepisy kulinarne,                          które mogą nas  zainspirować do dalszych eksperymentów.


Hanna Szymanderska 

Herbata
wydawnictwo: Muza, Marzec 2004
liczba stron: 120

H e r b a t a jest jednym z najstarszych i najpopularniejszych napojów na świecie. Nic więc dziwnego, że poświęcono jej wiele miejsca w literaturze i sztuce, że miała tak ogromny wpływ na kształtowanie się tradycji i obyczajów w wielu krajach. Prawidłowe parzenie herbacianych liści gwarantuje uzyskanie maksimum zadowolenia przy picia herbaty i daje łatwą możliwość połączenia przyjemnego z pożytecznym.

Hattie Ellis 

Herbata, co warto wiedzieć
wydawnictwo: Rosner & Wspólnicy, Styczeń 2003
liczba stron: 63

"Herbata gasi pragnienie, nie chce się po niej spać, uspokaja i raduje serce" - zauważył Szen - Nung, legendarny chiński cesarz. Do Europy została przywieziona przez Holendrów w XVII wieku, a stamtąd trafiła do Włoch, Francji, Niemiec i Portugalii. W Anglii pojawiła się w połowie XVII wieku, a na królewskim dworze zdominowała się za sprawa małżeństwa króla Karola II z portugalska księżniczką Ktararzyną Braganza - miłośniczką herbaty.

I moja wielka księga - coś co musi znależć się w biblioteczcze każdego herbatoholika.


Okakura Kakuzo


Księga herbaty

wydawnictwo: Etiuda, Lipiec 2004
liczba stron: 117

Książka zdobyła sobie w Stanach Zjednoczonych ogromną popularność dzięki wykwintnemu, a obrazowemu stylowi i błyskotliwej erudycji. Należy do klasyki eseju. Podobnie jak w samej ceremonii picia herbaty jest ona tylko symbolem specyficznego rytuału i zbiorowej medytacji, tak i dla Okakury herbata stała się pretekstem dla interesujących i kształcących nieraz rozważań na temat japońskiego, a właściwie wschodniego sposobu myślenia, filozofii, estetyki, sztuki.


Książki do nabycia w ksiegarniach internetowych ( ceny przystępne ).

Życzę miłej lektury i czekam na Wasze propozycje.

Zapraszam do wskazywania swojej ulubionej herbatki w sondzie oraz komentarzy ( komentowanie możliwe bez logowania ).



11:12, wyborca2
Link Komentarze (3) »
czwartek, 01 grudnia 2005
HERBACIANA SONDA

Od dzisiaj możecie głosować na swój ulubiony gatunek herbaty. Jeżeli pomysł się przyjmie, chciałbym dogłębnie spenetrować Wasze kubki smakowe i spytać się dokładnie o Wasze ulubione gatunki.

                                   

Życzę miłego głosowania pozostając w ciekawości z dokonanych przez Was wyborów.

Pozdrawiam.

14:18, wyborca2
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 listopada 2005
ZAPARZCIE SOBIE I OSTUDZCIE

Nieustannie pytacie mnie o czas parzenia herbaty, o studzenie wody i o temperaturę zalewania. Problem jest na tyle skomplikowany z powodu masy różnych odmian herbat nawet w jednej rodzinie. Na przykład chińska sencha ( zielona rzecz jasna ) wymaga wody ostudzonej do 80 stopni a jej czas parzenia to 4 minuty. Chińska yunnan ( też zielona ) powinna być zalewana wodą o temperaturze 60 stopni a jej parzenie powinno trwać 2 minuty. Widzicie więc ,że nie zwracamy uwagę tylko i wyłącznie na to czy herbata jest zielona czy czarna. Możemy jednak nieco ujednolicić czas parzenia herbat w następujący sposób :

   ______________________________________________________

herbaty czarne: 3-5 minut z wyjątkiem:
       Derjeeling: 2-3 minuty,
       Oolong: 1-2 minuty.

herbaty zielone:
       chińskie: 2-3 minuty,
       japońskie: 1 - 1,5 minuty.

herbaty aromatyczne:
       zielone: 2,5 - 3 minut,
       czarne: 3 - 5 minut.

----------------------------------------------------------------------------------------

Przed zaparzeniem zielonej herbaty neleży pamiętać o przestudzeniu zagotowanej wody do odpowiedniej temperatury - w przypadku herbaty chińskiej do 70 - 80 °C, w przypadku herbaty japońskiej do 85 - 95 °C.

Spytacie jak wyczuć temperaturę . Dla laika jest to dośc problematyczne zadanie ale zawsze można sięgnąć po po specjalnie skonstrowany termometr herbaciany. U nas jednak kupić go raczej nie można, trzeba by było poszperać np. w miedzynarodowym e-bay ( wpisując poprostu Tea Water Thermometer ).

Mój termometr wygląda tak :

Zapłaciłem 8 euro.

 przypominam : komentować możecie bez logowania

12:16, wyborca2
Link Komentarze (7) »
środa, 23 listopada 2005
WŁAŚCIWE PARZENIE

Miło, iż poraz kolejny jestem polecany przez Bloxerów z Wyborczej. Tymbardziej, że nowo otwarty blog www.sushonepopolsku.blox.pl o tematyce związanej z szerokpojętym zjawisku sushi również został zauważony i to po tygodniu od otwarcia. Chce się pisać - rzekłby Mickiewicz popijając herbatę z babcinego samowara. Przejdzmy do kolejnego tematu. Ciągle zostaję zasypywany pytaniami a propos właściwego parzenia zielonej herbaty. Temat nie jest taki prosty ze względu na wielorakość oferty w herbacianych kramikach. Trzeba jednak jakoś ten problem wyposrodkować.

Najważniejszą zasadą, którą należy zapamiętać i bezwzględnie stosować podczas zaparzania herbat zielonych jest to, że nie wolno zalewać ich wrzątkiem. Bardzo często nie dosyć, że nie ma tej informacji na opakowaniach herbaty dostępnej w handlu, to można spotkać wręcz błędne opisy parzenia.

Co prawda lokalnych sposobów na otrzymanie naparu jest na świecie wiele i nie raz znacznie się od siebie różnią, ale pewne zasady powtarzają się niemal wszędzie, a największe i najstarsze firmy herbaciane wypracowały pewne uniwersalne, zalecane wszystkim metody. Wodę należy zagotować do "białego wrzenia" i trochę odczekać, czasami nawet kilka minut, aby jej temperatura odpowiednio się obniżyła. Następnie zalać przygotowane liście i parzyć maksymalnie do 3 minut. Po tym czasie liście należy odseparować od naparu. To, w jaki sposób to zrobimy w dużej mierze zależy od przyzwyczajeń oraz (może przede wszystkim) od posiadanych sprzętów. Używając czjniczka należy zaparzyć taką ilość herbaty, którą za chwilę wypijemy i po rządanym czasie całość wylać do filiżanki. Bardzo praktyczne są także specjalne kubki z przykrywką i sitkowym wkładem, który wyjmujemy razem z liściem zostawiając w naczyniu jedynie napar. Można też używać specjalnych koszyczków bambusowych, które występują w różnych rozmiarach, a ich kształt zapobiega "wysypywaniu" się liści po ich spęcznieniu podczas zaparzania.  Można także nabyć specjalne filtry z bawełny bezchlorowej zwane inaczej "filtrami testera" lub po prostu (w "slangu" herbaciarzy) "skarpetką". Specjalne chińskie czajniczki z terakoty służące do zaparzania właśnie zielonych herbat i oolongów mają zwykle sitkowy wkład z tego samego materiału. Wybór metody umożliwiającej kontrolę czasu parzenia pozostawiam Państwu, możliwości jak widać jest sporo.

Liści zielonej herbaty nie wyrzucamy, można bowiem (a właściwie należy!) zaparzać je kilkakrotnie. Jeżeli komuś nie smakuje pierwszy napar to można go wylać. I tak drugie bądź trzecie parzenie jest zwykle najlepsze pod każdym względem. (Jedna ze "szkół" nakazuje wręcz wylanie pierwszej wody po ok. 30 sekundach). Z ciekawostek: stare chińskie powiedzenie mówi, że jeśli ktoś pije pierwszy napar zielonej herbaty musi być prawdziwym nędzarzem... .

Powyższe zasady dotyczą większości zielonych herbat, jednak są pewne wyjątki. Na przykład herbaty japońskie wymagają na ogół nieco wyższej temperatury wody, lecz o połowę krótszego czasu parzenia. Na końcu tej strony znajdą Państwo tabelkę, gdzie łatwo można sprawdzić optymalne parametry dla różnych rodzajów herbaty. Są to wartości wzorcowe - każdy i tak wraz z czasem znajduje najlepsze dla swojego gustu proporcje ilości suchych liści do czasu parzenia (przedziałów czasowych powinno się przestrzegać, dozowanie jest sprawą absolutnie dowolną!).

P.S. Z uwagi na problem z komentarzami wyjaśniam co nastepuje:

NIE TRZEBA SIE LOGOWAĆ ŻEBY SKOMENTOWAĆ - CO NAJWYŻEJ MOŻESZ WPISAĆ SWÓJ LOGIN.MIŁEGO KOMENTOWANIA!!!

10:55, wyborca2
Link Komentarze (22) »
piątek, 18 listopada 2005
NING HONG

)

Zaintrygowała mnie ostatnio bardzo popularna na świecie i od jakiegoś czasu wprawdzie pakowana w torebeczki herbata o wdzięcznej nazwie NING HONG .Moi znajomi a przede wszystkim znajome zaczęły ją systematycznie popijać twierdząc iż jest dobra na wszystko. Że działa detoksykacyjnie, odchudzająco i antyrakowo. Chciałem się o niej czegoś więcej dowiedzieć. Jako,że trafiam od jakiegoś czasu do znanych skądinąd lekarzy medycyny dalekiego wschodu postanowiłem zapytac u żródła. Okazało się , że jest to produkt najczęściej kupowany przez pacjentów jak również bardzo polecany przez lekarzy. Spróbowałem. U mnie napewno udało się pozbyc toksyn, ponieważ po regularnym spożywaniu, wizyty "tam gdzie król chodzi sam" odbywały się nadwyraz często. A teraz do rzeczy :

HERBATA NING HONG jest herbatą leczniczą w skład której wchodzi: "czarna herbata" NING HONG, głóg, chiński ignem, pyłek kwiatowy chryzantemy oraz korzenie ziół.

Najistotniejsze właściwości tejże :
- redukuje tłuszcz we krwi i całym organiźmie
- zwiększa wydzielanie soków trawiennych
- zmniejsza absorpcję tłuszczów przez jelita oraz syntezę tłuszczów przez wątrobę
- poprawia drożność przewodów moczowych
- pomaga przy zaparciach oraz przy zapaleniach wątroby i pęcherzyka żółciowego
- jest cenionym środkiem profilaktycznym antynowotworowym
- daje wysokie efekty odchudzające (stosowana regularnie w kuracji 30- dniowej pozwala obniżyć wagę ciała o 5 kg)

Dawkowanie:

profilaktycznie - 1 torebkę dziennie
leczniczo - 2 torebki dziennie
odchudzająco - 2 do 4 torebek dziennie

Herbatę należy parzyć bardzo starannie zalewając wrzątkiem.

Cena : umiarkowana od 15 do 20 złotych za zgrzewkę  ( 30 saszetek)

12:34, wyborca2
Link Komentarze (11) »
czwartek, 03 listopada 2005
MATCHA JEST PYCHA

Wiele osób zaczepia mnie ostatnio pytając jaką właściwie herbatę wybrac. Jaką zadowolic nawet najbardziej delikatne podniebienia. Starałem sie zawsze aby przedstawiane gatunki były dla waszej kieszeni jak najmniejszym ciężarem. Ale jeśli pytacie i macie wielką ochotę zamoczyc swoje kubki smakowe w czymś naprawdę orientalnym to z całą mocą polecam rodzaj herbaty znany jako matcha.

To sproszkowana herbata produkowana w regionach Uji i Shizuoka. Produkuje się ją podobnie jak Gyokuro. Delikatne listki z krzewów rosnących w cieniu poddawane są działaniu pary, potem się je suszy i miele. Matchę roztrzepuje się w glinianej miseczce za pomocą bambusowej trzepaczki, aż powstanie "jaspisowy mus". Jej aromat często porównuje się do trawy skoszonej po deszczu. Przypomina też smak warzyw obfitujących w skrobię. W ustach pozostaje długo utrzymujący się smak goryczy .

Rzecz jasna gdybyście chcieli przygotowac Matche w typowo ceremonialny - japoński sposób niezbędny byłby pędzelek i naczyńko do rozbełtania.

               

14:46, wyborca2
Link Komentarze (2) »
czwartek, 27 października 2005
WIELKIE OTWARCIE !!!

Zgodnie z obietnicą zapraszam na wielkie otwarcie blogu o SUSHI.

Od dzisiaj zapraszam na herbatkę z dobrą zakąską pod adres :

http://sushonepopolsku.blox.pl/

Miłej lektury i wielu przyjemności podniebiennych.

15:47, wyborca2
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9